Nowy Kuri­er Iławs­ki

W tym miejs­cu zapraszam serdecznie do czy­ta­nia moich feli­etonów, które zostały napisane przeze mnie dla Nowege Kuri­era Iławskiego.

Śmiech to zdrowie” – czyli z czego możemy pośmiać się w Iławie

Śmiech to zdrowie” – czyli z czego możemy pośmiać się w Iławie

Feli­eton ten ukazał się na łamach Nowego Kuri­era Iławskiego w 2007 roku. Miałem ostat­nio przy­jem­ność bycia na Iławs­kich Spotka­ni­ach Kabare­towych i muszę przyz­nać, iż zostałem mile zaskoc­zony. Zaskoczyły mnie przede wszys­tkim cztery rzeczy: niska cena biletów, niesamowi­ta frek­wenc­ja wśród pub­licznoś­ci, dłu­gi czas trwa­nia całej imprezy czy w końcu całkiem przyz­woity poziom całego przed­sięwz­ię­cia kul­tur­al­no-rozry­wkowego – myślę, że zas­tosowanie w tym przy­pad­ku tego typu ter­mi­nologii nie będzie tutaj żad­nym naduży­ciem językowym. Iławskie Spotka­nia Kabare­towe zde­ter­mi­nowały u mnie myśl, z czego moż­na pośmi­ać się w Iław­ie i jej okoli­cach, przy czym rodzaj naszego śmiechu, tudzież…

Read More Read More

Oblicza władzy

Oblicza władzy

Feli­eton ten ukazał się na łamach Nowego Kuri­era Iławskiego w 2007 roku. Ostat­nio wzbudz­ił moją reflek­sję artykuł Panów: Radosława Safi­anowskiego i Jarosława Syn­ow­ca pt. „Rzu­canie pereł przed wieprze”. Miejsce akcji: ses­ja rady w Lubaw­ie, bohaterowie: Pan Andrzej Kleina, mieszkaniec Lubawy oraz Pan Jacek Różańs­ki, dyrek­tor Ośrod­ka Sportu i Rekreacji. Oczy­wiś­cie nie będę się tu wdawał w spór, jaki wys­tąpił pomiędzy dwoma Pana­mi, gdyż po pier­wsze: nie znam żad­nego z nich, a po drugie: sprawa jest tak żenu­ją­ca, że mój poziom intelek­tu­al­ny nie pozwala mi się nad nią pochylić – no cóż, w życiu trze­ba się cenić, szczegól­nie, że żyje­my w cza­sach,…

Read More Read More

Kto dla kogo – taksówkarz dla klienta, czy klient dla taksówkarza?

Kto dla kogo – taksówkarz dla klienta, czy klient dla taksówkarza?

Feli­eton ten ukazał się na łamach Nowego Kuri­era Iławskiego w 2007 roku. Ostat­nio byłem świad­kiem dość ciekawej i absorbu­jącej sce­ny. Noc z sobo­ty na niedzielę, kończące się  spotkanie  zna­jomych  i  zamówiona  tak­sówka  w  jed­nej  z iławs­kich kor­po­racji. Oczeki­wanie goś­ci w domu gospo­darzy na zamówiony trans­port i wielkie zdzi­wie­nie, kiedy po niespeł­na dziesię­ciu min­u­tach od złoże­nia zamówienia widać za oknem odjeżdża­jącą tak­sówkę. Po ponownym wyko­na­niu tele­fonu tak­sówkarz ma pre­ten­sje do klien­ta, że czekał dziesięć min­ut i nikt nie wyszedł. Pomyślałem sobie, że cała ta sytu­ac­ja zaw­iera w sobie kil­ka ciekawych wniosków, które warto tutaj przed­staw­ić. Pier­wsza  kwes­t­ia: czy  klient,  który …

Read More Read More

Jaką wartość i znaczenie ma dla nas Strategia Integracji i Polityki Społecznej miasta Iławy na lata 2005–2015?

Jaką wartość i znaczenie ma dla nas Strategia Integracji i Polityki Społecznej miasta Iławy na lata 2005–2015?

Feli­eton ten ukazał się na łamach Nowego Kuri­era Iławskiego w 2007 roku. Kil­ka dni temu wziąłem „pod lupę” Strate­gię Inte­gracji i Poli­ty­ki Społecznej mias­ta Iławy na lata 2005–2015.    Anal­izy    tej    pod­jąłem    się w konkret­nym celu – po to, aże­by dowiedzieć się, jaką wartość i znacze­nie ma powyższy doku­ment (bo chy­ba takiej ter­mi­nologii moż­na tutaj użyć) dla nas – zwykłych mieszkańców Iławy. W związku z tym, że Strate­gia jest dość obsz­er­na, to – uży­wa­jąc stu­denck­iego języ­ka – „zro­bimy jej egza­min wyry­wkowy”. Pomoc społecz­na. Uderza­jące jest to, że przy defin­iowa­niu benefic­jen­tów pomo­cy społecznej stosowana…

Read More Read More

Upośledzenie małomiasteczkowe” – przekleństwo czy zbawienie?

Upośledzenie małomiasteczkowe” – przekleństwo czy zbawienie?

Feli­eton ten ukazał się na łamach Nowego Kuri­era Iławskiego w 2007 roku. Z racji znacznego stop­nia niepełnosprawnoś­ci – ale po częś­ci także z braku wypra­cow­a­nia orga­ni­za­cji try­bu włas­nego życia i z powodu innych bari­er, które są we mnie i obok mnie – bard­zo rzad­ko „wychodzę” do mias­ta. Ma to oczy­wiś­cie więcej wad niż zalet, ale zwróćmy uwagę na jedne i na drugie. Niem­niej jed­nak staw­iam w tym miejs­cu roboczą hipotezę, że jestem „upośled­zony mało­mi­asteczkowo” – odci­na­jąc od niej jakąkol­wiek stronę afek­ty­wną, mając jed­nocześnie nadzieję, że określe­niem „upośledze­nie” niko­go w tym miejs­cu nie urażę, gdyż nie leży to w mojej intencji, a do samego „upośledzenia” –…

Read More Read More

Iława z punktu widzenia niepełnosprawnego studenta

Iława z punktu widzenia niepełnosprawnego studenta

Feli­eton ten ukazał się na łamach Nowego Kuri­era Iławskiego w 2007 roku. W Iław­ie żyję już 23 lata – bo tyle mam na liczniku, jak się nier­az odnoszę do swo­jego wieku. Sto­sunek do swo­jego mias­ta zmieni­ał się u mnie wraz z wiekiem i – co tu dużo mówić – potrze­ba­mi, które nie zawsze i niekoniecznie sprowadza­ją się do tzw. czys­tej empirii. Jak wiado­mo z wiekiem nasze potrze­by i spo­jrze­nie na szereg różnych spraw ule­ga pewnym meta­mor­fo­zom, które niejed­nokrot­nie przy­bier­a­ją postać – co tu dużo mówić – bard­zo radykalną. To, co było dla nas do tej pory…

Read More Read More